-Witam panie Baggins. Mam nadzieję, że nie ma pan żadnych planów? - Nim Bilbo cokolwiek zdołał wydusić usłyszał kolejne wypływające z ust Gandalfa słowa. -To dobrze! Mam bowiem nowe zadanie dla ciebie, Bombura i tej oto młodej dziewki. Ma ona na imię Milliana i wiele słyszała o twych przygodach, dzięki czemu chętniej będzie jej wybrać się na tą wyprawę. Więc jak wspomniałem będzie wam towarzyszył Kili, wszakże najpierw napiłbym się herbatki zanim cokolwiek wam opowiem. Rozwścieczony Bilbo poszedł do kuchni. Staruszek siadł na sofie opierając swą laskę o stół i podziwiał zmiany w wystroju domu.
-Nie usiądziesz? - Spytał hobbitkę. Dziewczyna popatrzyła na fotel, na którym siedział przez chwilą pan Baggins, zarumieniła się i pokręciła głową przecząco.
-To może chociaż idź mu pomóż przygotowywać herbatkę? - Jej twarz wydawała się być w tym momencie jednym wielkim burakiem ale poszła za nim.
-Też chcesz herbaty?- Zapytał podrażniony wizytą Gandalfa.
-Nie. Mogę w czymś pomóc? - Po chwili zastanowienia Bilbo spytał.
-Podałabyś mi ten niebiesko-zielony cukier?- Wskazał palcem na wysoko położoną szafkę zalewając herbatę gorącą wodą. Milliana spojrzała w stronę szafki i z przerażenie przełknęła ślinę. Szafka była tak wysoko, że dziewczyna, która jest tylko ciut większa od swojego kompana mogła ją dosięgnąć dopiero, gdy stanie na którymś z taboretów. Stanęła na jednym a on zaczął się chwiać. Zignorowała ten fakt i wzięła cukierniczkę do rąk. Kiedy próbowała zejść, taboret przewrócił się a dziewczyna poleciała na ziemię. Cukierniczce nic się nie stało, ponieważ Bilbo dostał ją specjalnie na takie okazje od Gandalfa, jednak Milliana obiła sobie kolana. Bilbo słysząc huk, szybko pobiegł do kuchni. Kiedy zobaczył Millianę leżącą na podłodze zaniepokoił się i pomógł jej wstać.
-Nic ci nie jest?! - Nie pyta już c się stało, bo zdążył się domyśli.
-Nie, nie. Tylko troszkę się obiłam. - Wrócili do pokoju, a Gandalf popijając gorącą herbatkę zaczął omawiać z nimi zadanie.
-Więc.. - Przełknął picie i odłożył filiżankę. - Wasza przygoda polega na obrabowaniu 3 trolli.
-Hah, łatwe zadanie! - Wyrywał się Bilbo popisując się przed przedstawicielką płci przeciwnej.
-Taak, tylko pragnę ci przypomnieć, że jest was teraz o dziesięciu mniej , a ostatnio to ja musiałem interwe...
- A widziałaś jaki mam piękny ogród? - Zmienił nagle temat i zabrał Millianę na balkon. Staruszek zachichotał i zabrał się za herbatkę.
♥♥♥
Wiem wiem.. Ten jest taki krótki, nudny i brzydko napisany, ale pisałam go dawno temu i tak jakoś wyszło.. Chciałam żeby ten I rozdział był tylko wprowadzeniem do opowiadania. Mam nadzieję jednak, że będziecie obserwować i czekać na następny rozdział :))
Dzięki, dzięki za przeczytanie! :)



































